wtorek, 17 listopada 2009

post6

Dzisiaj krótko!
Przy okazji robienia zdjęć do bloga jedzeniowego nasunęła mi się taka mała sprawa o której już pisałem, ale teraz mogę to zilustrować...
Zdjęcie pierwsze zrobiłem przy jednym reflektorze... (z lenistwa :)

Do drugiego użyłem styropianowego arkusza, który trzymałem obok twarzy Franka.

Ok. Pierwsze jest "fajniejsze", ale to tylko przykład, tak można działać z jednym reflektorem...

wtorek, 10 listopada 2009

Kłopot z tytułem... post5?

Najpierw kobiety... Enchocolatte... hmmm... to jest pytanie bardziej do autorki zdjęć... ja mogę tylko zgadywać. Rozumiem, że pytanie dotyczy światła, bo to, że obiektyw jest makro to widać? :)))
Według mnie autorka użyła jakiejś nasadki "efektciarskiej" :)) Są do kupienia różne bajery, ale najbardziej znane i najlepsze są firmy COKIN. Robią różne efekty, w różnych kategoriach, a jest kategoria która "zajmuje" się światłem... Na http://www.cokin.fr/ można zobaczyć co można nimi wyczyniać. A to mój przykład zrobiony dzisiaj na potrzeby tego wpisu inną nasadką efekciarską.

Antoni. Możesz robić przy żółtych żarówkach i "odżółcać" jak pisałem w obróbce cyfrowej, pamiętając żeby nie mieszać światła sztucznego (zwykłych żarówek) ze światłem dziennym czyli np błyskowym, bo w takim przypadku nawet programy cyfrowe zbaranieją :)))
Można kupić lampę błyskową z obrotowym reflektorkiem (niemarkowe, dedykowane do marki aparatu można kupić od ok. 200 zł) i do niej jakiś dyfuzor (ok 50 zł). Jednak bardziej przewidywalne efekty, bo widoczne w trakcie ustawiania oświetlenia, osiągniesz żarówkami świecącymi światłem "dziennym" tj. o temperaturze barwowej światła ok 5500 - 6500 K. Ich światło można spokojnie mieszać ze światłem dziennym, a na Allegro widziałem takowe od 30 zł... Wystarczy wkręcić dwie szt. w lampki biurowe i masz dwa leflektory :)))
Do takiego zestawu, jak będziesz kupował plexi np w OBI lub innej Castoramie, nabyć dwa arkusze styropianu. Świetne są jako ekrany do odbijania światła. Można też zaświecić przez takie mleczne plexi, np właśnie na ulubioną żonę, bo do salcesonu to bardziej polecałbym styropian :)))
Radziłbym jednak korzystać z jednego rodzaju światła np dwóch żarówek/reflektorów i zasłonić okna (zwłaszcza jeśli fotografujesz ulubioną żonę:), bo aparat może "skorzystać" bardziej ze światła zza okna niż nasze oko. Można też, spróbować zrobić tubę z czarnego kartonu, na lampkę, aby osiągnąć efekt oświetlenia punktowego, którym możemy coś "wyciąć" z ciemnego tła. Pamiętać tylko należy, że żarówki się potrafią bardzo grzać, co by tuba nie spłonęła... Dzisiaj, chyba koncept mi się wyczerpał jeśli coś napisałem niejasno... wskażcie!
A to przykład "wycięcia" światłem z tuby...

plexi itp cd

Antoni pyta o detale plexi... (dzięki! łatwiej mi odpowiadać, niż wymyślać jakie Macie wątpliwości :)))
3 mm to tak na granicy, trochę grubsza byłaby bardziej wytrzymała, przy manewrowaniu nią, w przechowywaniu, albo gdy będzie trzeba postawić na niej coś cięższego, a będzie podparta tylko na krawędziach... Kolor nie jest zakazany :))) ale mleczna jest najbardziej uniwersalna i neutralna, a kolor można "zrobić" folią kolorową na reflektorze. Kiedyś kupiłem takie folie w sklepie "dla teatrów", ale podobne rzeczy mogą być w sklepach dla plastyków.
Mimo, że moim drugim (pierwszym chronologicznie) jest blog prawie kulinarny, to służę pomocą nie tylko przy fotografowaniu żywności. Może jakieś portrety, krajobrazy lub imieniny u cioci...?  :)))

wtorek, 3 listopada 2009

Kup płytę plexi!

Jest jeszcze jedna rzecz, o której pisałem Małgosi.
Na tym zdjęciu wiktuały nie stoją na super blacie... stoją na białej plexi. (To zdjęcie łyżki z mozzarellą, pomidorkiem i bazylią też jest na plexi.)

Takie plexi ma wiele zalet (dopóki nie jest porysowane). Przede wszystkim jest przenośnym i składanym stołem fotograficznym. Można położyć je na "czymś" co będzie lekko przebijać.Można układać mokre przedmioty, rozlać oliwę itp. Można oddzielić klockami dziecka od białej płyty ( styropianu itp) i zaświecić pomiędzy nie.


Tu było jeszcze trochę światła z góry.
Ale można zaświecić tam kolorem...


Mając taką płytę w ręku pomysły same przychodzą do głowy...
Powodzenia...